piątek, 15 sierpnia 2014

"Okulary, on i ja" Oficjalnie 1 rozdział nowej książki.

"Okulary, on i ja"

Rozdział 1

   Otworzyłam drzwi.Już w tamtym momencie wiedziałam, że to będzie nowy rozdział w moim życiu. Zajrzałam do torby - w niej tylko kilka zeszytów, książki i długopis. Właśnie usłyszałam dzwonek. Weszłam prawie spóźniona do nowej klasy. Wszyscy siedzieli już w ławkach i patrzyli się oczami w których tęczówki są barwione na różne kolory. Mój wzrok zatrzymał się tylko na jednych oczach. Szłam wolnym krokiem do mojej ławki cały czas na niego się patrząc. On - to właśnie on. Miał na imię Gregor, koledzy mówili na niego Greg. Był wysokim brunetem o brązowych oczach i ciemnych kręconych dłuższych włosach. Gdy spoglądałam się na niego, czułam że po raz pierwszy tak bardzo się zakochałam w chłopaku.
-Psst, Eli, masz kartkę - szepnęła do mnie moja przyjaciółka Julie.
   Julie Julietta Hagert to moja przyjaciółka którą lepiej poznałam gdy szłam do szkoły średniej. Właśnie teraz zaczął się nowy rok szkolny.
   Na kartce którą dała mi Julie po kryjomu, było napisane tak:
"Eli, spotkajmy się po szkole w altance koło parku, OK?
G.G."
Od razu wiedziałam od kogo jest ten liścik. Podpisany był inicjałami Grega Garlanda. Nie mogłam uwierzyć, że to on mnie zaprasza na randkę.
   Na przerwie śniadaniowej siedziałam z moją przyjaciółką Julie. Jak zwykle siedziałyśmy przy małym stoliku w kącie. Lecz dzisiaj przysiadł się do nas Jeremy Johnson. Miał krótkie blond włosy i nosił okulary. Miał najbardziej niebieskie oczy na świecie, a kiedy się uśmiechał .. Och, ten uśmiech. Rozpromieniał całą jego twarz. Zaczęłam to bardziej dostrzegać już w tamtym roku. Zaczął się do nas uśmiechać.
-Cześć dziewczyny! - promiennym uśmiechem powiedział do nas. Widziałam błysk w jego oczach i światło lampy odbijające się od jego okularów.
-Cześć Jeremy. - odpowiedziała Julie niechętnie się odzywając. Przyznam też, że niezbyt za nim przepadała.
-Witaj - oznajmiłam, a wydawało mi się, że bardziej czeka na moje powitanie.
-Eli, mam do ciebie pytanie. - spojrzał na mnie tymi niebieskimi oczami - Czy masz jakieś plany na dzisiejsze popołudnie? - zapytał Jeremy.
-Greg zaprosił mnie na altankę koło parku... - odpowiedziałam z lekkim zastanowieniem - A dlaczego pytasz?
-Bo tak pomyślałem, czy poszłabyś może kiedyś gdzieś ze mną? - zapytał mnie Jeremy. Zdziwiłam się, że on się o to mnie pyta, a nie Amandę McLaughin. Bo on jej tak dokucza i w ogóle inni chłopcy ze szkoły też tak robią. Poza tym jest nawet ładna i nie dziwię się, że ma taką popularność. Ale to był raczej głos bardziej zdecydowany. Był pewny tego, że chce ze mną gdzieś pójść.
-Właściwie to możemy. - odpowiedziałam mu twierdząco, a on się uśmiechnął.
-Dzięki, to do zobaczenia! - Jeremy odszedł od stolika, a my oczywiście zamiast zjeść zaczęłyśmy o tym rozmawiać.
-Eliza, nie wiedziałam, że nawet Jeremy'emu się podobasz - powiedziała Julie
-Aj tam zaraz podobam. Może po prostu chce się no ... sama nie wiem. Lepiej dokończmy lunch, bo zaraz się przerwa kończy.
-Dobrze! - odrzekła Julie i zaczęła szybko jeść.
   Po lekcji zostałam przed szkołą, by poczekać na Grega. Wszyscy wychodzili z budynku. Rozglądałam się, ale nigdzie go nie było widać. Usiadłam na ławce. Czekałam całą przerwę. Zaczęłam płakać. A jeśli to był żart? Greg najwidoczniej nie był mną zainteresowany. Jeszcze raz upewniłam się, czy Greg gdzieś na mnie czeka. Wyjęłam z kieszeni złożoną w kulkę karteczkę i zaczęłam ją rozwijać. Ponownie przeczytałam te słowa: " Eli, spotkajmy się po szkole w altance koło parku". Pomyślałam , że Greg może tam na mnie czekać od jakichś 20 minut. Szybko poszłam w stronę parku. Jest jeszcze nadzieja.

Nowa książka, wena i natchnienie. Wyjaśnienia.

Witam!
Mamy wakacje, a mi się trochę nudzi w domu. Byłam na obozie i spotkałam tam pewnego chłopaka który chodzi do mojej szkoły i klasy. Natchnęła mnie myśl, żebym napisała książkę młodzieżową na wzór "Pamiętnika nastolatki" B. Andrzejczuk oraz innych podobnych książek i oczywiście mojego własnego doświadczenia. Tak więc zapraszam do czytania! (Pierwsze zapiski już mam w swoim brudnopisie m.in. 1 rozdział, cały czas pracuje nad dalszymi)
   Nowa książka będzie o typowej nastolatce (na przykład taka ja), która będzie miała różne kłopoty i nie wszystko będzie się układało po jej myśli. Raz będzie dobrze , raz źle. Ona ma 2 braci: jeden rodzony drugi przyrodni po ojczymie. Właśnie przeprowadzili się z Anglii do Ameryki. Mieszka w tym mieście od 3 lat. Idzie teraz do 2 klasy gimnazjum (Tak jak to by było po naszemu).
Nazywać się będzie Elizka Hennings.
Komentujcie wpis, niedługo (jakieś kilka dni lub jutro) pojawi się pierwszy rozdział nowej książki. Zdradzę tylko tytuł:
"Okulary, on i ja"

Do przeczytania!