niedziela, 15 grudnia 2013

"Magiczne lustro " Rozdział 1

Violetta- fioletowy
Violetta jako narrator - czarny
Wujek - niebieski
pani Marlin - Zielony
Inne - czerwony
pan William - Pomarańczowy


[...]

Rozdział 1

[...] To było to lustro ! Nie wiem o jakie właściwie chodzi , ale o tym lustrze mówił SMS którego dostałam. 
-Hej wujku co to za lustro ?-spytałam 
- To lustro pani Marlin - wujek spojrzał się na mnie tym swoim wzrokiem i mówił dalej - Kiedyś , przed nami , mieszkała tutaj ów wcześniej wymieniona pani Marlin Hodgess. Miała męża który umarł w młodym wieku . Miał 36 lat. Zachorował na niewyleczalną chorobę. Pan William przed śmiercią , dosłownie na łożu w szpitalu , powiedział do Marlin "Strzeż się lustra na strychu . Nie wolno Ci patrzeć się wgłąb lustra !" . A w chwilę potem Pan William zmarł. Kilka lat później , żyjąca już sama z kotem Fredem pani Marlin , poszła na górę a dokładniej na strych. Przez kilka nocy słyszała dziwne dźwięki dochodzące stamtąd. O dziwo nic nie było słychać , lecz po chwili :
-Zgrzyyt
-Czy to ty Fred ? - spytała z przerażenia pani Marlin
-Miauu ? - Fred był obok jej stopy , nie był dalej bo sam się bał.
Pani Marlin zauważyła , że spod prześcieradła dochodzą właśnie te dziwne dźwięki , a nawet światło. Mimo zakazu nie żyjącego męża odkryła prześcieradło. Kurz rozległ się po całym strychu , a pani Marlin kichała . Gdy przestała , zobaczyła lustro , w którym coś było . Jakiś duszek. Nagle to coś w lustrze powiedziało do niej:
-Jak śmiesz mi przeszkadzać !? Za karę będziesz więziona przez wieki w tym lustrze tak długo jak mnie !- A pani Marlin zniknęła . Tylko jej kot zdołał uciec i przybrał ludzką postać. Podobno ten kot mieszka jako człowiek na naszej ulicy. Cały czas stoi w oknie i obserwuje nasz dom , by wiedzieć kiedy jej pani wróci. - wujek skończył swój monolog dotyczący legendy pani Marlin.
- Ale wujku , czemu ktoś napisał mi w tym SMS-ie żebym go uwolniła z lustra?
-Nie mam pojęcia , ale myślę że to ten kot.

Koniec rozdziału 1

niedziela, 21 lipca 2013

Pierwsza książka , jaki tytuł?

Hej !
Nazywam się Weronika.
Mam 13 lat.
Interesuje się muzyką (piosenki) , plastyką i czytaniem.
Stworzyłam tego bloga , bo chciałam napisać swoje krótkie opowiadania.
Każde będzie miało części (rozdziały).
Jeden wpis to jeden rozdział.
Dziś napiszę swoje pierwsze opowiadanie.



Tytuł
 Fabuła:
Mam na imię Violetta i mam 16 lat. Ciągle przydarzają się mi dziwaczne rzeczy. Moim rodzice się rozwiedli.  Z tego powodu tydzień temu opuściłam Polskę i wyleciałam samolotem do Los Angeles. Mam tam ciocię i wujka. Przyjęli mnie serdecznie , bo wiedzieli , że mam teraz niezbyt miłe czasy. Pomieszkam tutaj 2 lata , a potem będę studiować weterynarię. Uczyłam się w nowej szkole. Na przerwie dostałam SMS-a . Brzmiał dość dziwacznie:
SMS

ROZDZIAŁ 1

   Pokazałam go cioci. Ona odpowiedziała , że mógł ktoś sobie żartować. Ale to raczej nie była prawda...
Spytałam się wujka . Ten z kolei pokazał mi drzwi które były zamknięte na klucz. Otworzył je i przed nami ukazało się coś przykryte starym prześcieradłem.